A kiedy zdarzy się słoneczny dzień, pojedź prosto do Brighton. Gwarantuję Ci, że poczujesz się z powrotem jak mały dzieciak umorusany lodami z budki i watą cukrową.

Molo jest bajkowe i kompletnie odrealnione. Katarynka lunaparkowa, karuzele z kucykami, gwar tłumu, szum morza. Mewy dybiące na ryby z frytkami zakupione przez niczego nie spodziewających się turystów. W tle ogromne wahadło, dla tych, co chcą poczuć dreszczyk adrenaliny i pozastanawiać się jakby to było być mokrą plamą na molu, gdyby blokady na siedzeniu puściły. Kasyno, gdzie przegrałam na maszynach wszystko, co miałam nań przeznaczone i wyleczyłam się z marzeń o wizycie w Las Vegas. A potem tylko siąść w jednym z licznych ogródków i sączyć leniwie Guinessa, obserwując przechodniów i tracić coraz bardziej świadomość dzięki mieszance alkoholu i słońca.





















Name:

Komentarze:

14.11.2010, 23:41 :: 83.5.140.19
roy hunter
właśnie przyleciałem z UK ;) gdzie sączyłem leniwie Guinessa ;) w wersji z puszką ma w środku kulkę i wybucha ;) reszta się zgadza ;) frytki z rybą podane w gazecie - narodowa potrawa ;) 7,95 GPB ;)